Iwona Markiewicz, Warszawa, Sokratesa 9

Maj był bardzo owocny dla Warszawy, powstała tu druga już placówka w standardzie Agent 3.0. Zmiana standardu i dołączenie do elitarnego grona agentów posiadających piękną placówkę i reprezentujących najwyższe standardy obsługi, to wielki powód do dumy.

Zapraszamy na rozmowę Sebastiana Oliszewskiego - Koordynatora ds. Sieci Placówek Agencyjnych z agentką Iwoną Markiewicz.

Jak trafiła Pani do PZU?
Z grupą PZU jestem związana od kwietnia 1995 r. Świeżo po studiach, z małym dzieckiem, poszukiwałam zajęcia, w którym sama będę mogła wyznaczać czas przeznaczony na pracę. Przeczytałam ogłoszenie, a wcześniej książkę Franka Bettgera (gorąco polecam, napisał dwie pozycje - dla tych którzy nie czytali), która zainspirowała mnie zdobywaniem klientów oraz „zwielokrotnieniem dochodów” i tak zaczęłam przygodę z PZU Życie SA. Właściwie to dzięki Frankowi Bettgerowi zajmuję się ubezpieczeniami! Praca w PZU Życie to: budowanie sieci sprzedaży, funkcje: Unit Manager i Agent Koordynator, rekrutacja oraz wdrażanie nowych agentów, poszukiwanie klientów, to również stanowisko Zastępcy Dyrektora Sprzedaży Agencyjnej w Oddziale Warszawa II.  Od 1998 r. zaczęłam jednocześnie przygodę z ubezpieczeniami majątkowymi i komunikacyjnymi w PZU SA. 

Jakie momenty swojej pracy w PZU wspomina Pani najmocniej?
Wspominam tylko te pozytywne momenty, gdyż inne wymazuje z pamięci. Jeśli chodzi o klientów, cieszy mnie ich uznanie, dobre słowo, zaproszenie na ślub, urodziny, rekomendacje dawane znajomym z informacją, iż „z tą kobietą warto porozmawiać”, telefony od klientów z życzeniami imieninowymi, świątecznymi itp. A od osób ze mną współpracujących miło wspominam ich zaufanie i radość, iż praca ze mną daje im zadowolenie oraz pieniądze na godne życie. W pracy ważna jest atmosfera oraz stosowne wynagrodzenie.

Jak doszło do powstania biura na ul. Sokratesa w Warszawie?
Nagła zmiana w życiu: wypadek, operacje, długa rehabilitacja, zwolnienie lekarskie, co spowodowało, iż z części zajęć musiałam zrezygnować i wybrałam ubezpieczenia w PZU SA. I tu chcę podziękować mojemu ówczesnemu Kierownikowi z PZU SA, którym był Dawid Juskiewicz - to on skutecznie promował otwarcie biura. Decyzję na tak podjęłam w styczniu 2014 r., a od października 2014 r. działalność rozpoczęła moja agencja ubezpieczeniowa PZU, przy ul. Sokratesa 9.

Kim są Pani klienci na co dzień?
Mamy różnych klientów, każdy jest dla nas ważny, istotny i poświęcamy mu czas, chcąc dostosować ubezpieczenie do jego potrzeb i oczekiwań. Wśród naszych klientów są zwykli, normalni ludzie, są też ludzie biznesu, estrady, zadowoleni z życia, szczęśliwi, ale i malkontenci, a także Ci którzy przychodzą się do nas „wygadać” i wypić kawę. Każdego klienta  traktujemy w taki sam sposób, oczywiście dostosowujemy się do jego indywidualnych wymagań i oczekiwań. I tu historia: pod koniec lat 90-tych niepozornie wyglądająca kobieta przyniosła w siatce 50 000 zł, chcąc założyć fundusz na późniejszą emeryturę. Odwiedziła wcześniej kilku agentów, którzy nie poświęcili jej należytej uwagi. Została moim klientem przez kilkadziesiąt lat, kupując coraz to nowe ubezpieczenia. Miała pieniądze, ale nie dbała o wygląd.

Co skłoniło Panią do przekształcenia biura w Placówkę Agent 3.0?
Placówka Agent 3.0 to nowe wyzwanie, nowa przygoda, nowe doświadczenie! To prestiż, uznanie naszej dotychczasowej pracy, wyników i poziomu dynamiki. Jesteśmy bardzo dobrą agencją. Mam na myśli tu obsługę klientów i znakomite wyniki w badaniu przez tajemniczego klienta oraz piękną aranżację wnętrza lokalu. Nasza placówka jest widoczna na plakatach, ulotkach PZU SA oraz na każdej stronie internetowej naszych agentów. Jesteśmy z niej dumni, więc czemu nie może być to placówka Agent 3.0? I w końcu jest!

Agent 3.0 to elitarny klub agentów z biurem. Co to dla Pani znaczy?
Placówka Agent 3.0 to zaszczyt, ale jednocześnie wyzwanie do jeszcze większej pracy, wzmożonego zaangażowania i większego wysiłku. To sukces, który cieszy, ale i zobowiązuje. Moi współpracownicy cieszą się z tego wyróżnienia, widząc w tym też pewne przywileje: możliwość pozyskania większej liczby klientów, a z tym większych zarobków, premii itp. To też możliwość otrzymania gadżetów dla klientów, jest to również istotny element w sprzedaży. Nader ważny jest też kontakt z pracownikami ZUW-u, już to odczuwamy! Klienci widzą też nowy wystrój biura i odbierają zmianę bardzo pozytywnie.

Co jest mottem Pani placówki?
Mottem naszej placówki jest profesjonalizm, zadowolenie i fachowa obsługa. Dla klienta to zadowolenie z dobrze wykonanej usługi, z właściwie dobranego ubezpieczenia, dostosowanego do potrzeb i oczekiwań. Zakup ubezpieczenia nie może być dla klienta problemem, natomiast polisa musi rozwiązać problem w przypadku zaistnienia szkody! Pracownicy Agencji PZU przy ul. Sokratesa, to przyjaciele klienta, do których można zadzwonić w sprawie nagłej, a oni pomogą rozwiązać problem. Mottem placówki jest "Dobra atmosfera" - dla klientów przyjemna i profesjonalna obsługa, a dla pracowników przyjemna atmosfera pracy. I to chyba jest najważniejsze, aby nam się: „chciało się chcieć”!

Jakieś plany urlopowe?
Lubię wyjazdy i podróże. Z mężem staramy się wyjeżdżać min. trzy razy w roku. Niestety w tym roku zaliczyłam tylko wyjazd zimowy, a lato jeszcze nie wiadomo. Natomiast na listopad (dla mnie to miesiąc, który należy spędzić poza domem) plany już mam…

Galeria zdjęć

Marta Kister

Kierownik Sprzedaży Agentów Wyłącznych ZS Warszawa 135

Współpraca z Panią Iwoną jest samą przyjemnością, mamy tożsame cele biznesowe. Iwona jest miła, życzliwa, cierpliwa i otwarta na drugiego człowieka. Jako agent ubezpieczeniowy jest dokładna i skrupulatna, z profesjonalnym podejściem do klienta. To osoba zaangażowana, cały czas dbająca o swój rozwój, bierze udział w szkoleniach i seminariach. Aktywnie pracuje w grupach doradczych dzieląc się swoją wiedzą i doświadczeniem. Zbudowała wokół siebie zespół zmotywowanych, doświadczonych sprzedawców, fachowców w sprzedaży produktów majątkowych i życiowych, którymi efektywnie zarządza i z którymi zbudowała portfel agenta Lidera. Dzięki umiejętności nawiązywania długotrwałych relacji, cały czas poszerza krąg swoich klientów, dając im pewność, iż trafili w dobre ręce i zostaną obsłużeni w najwyższym standardzie - Agent 3.0. Agencja Pani Iwony w standardzie 2.0 powstała jako jedna z pierwszych w zespole i jako jedyna została zakwalifikowana do standardu biura Agent 3.0. Sukcesem tej agencji oprócz profesjonalizmu, jest stworzenie przyjaznej atmosfery podczas obsługi klienta. Jestem przekonana, iż w niedługim czasie agencja oprócz najwyższego standardu biura, zakwalifikuje się do najwyższego segmentu przypisowego Agent Lider.

Marta Kister
Dariusz Koziński

Dariusz Koziński

Dyrektor Sprzedaży - Obszar Mazowiecki Północ

Iwona Markiewicz to przykład na to, że agent z najwyższej półki to nie tylko kilka milionów złotych przypisu. Jest profesjonalna w każdym calu i nastawiona na kompleksową obsługę klientów. Sumiennie wywiązuje się z zadań jakie wspólnie ustalamy i konsekwentnie zwiększa wolumen oferowanych produktów. Jest zawsze pogodna i nastawiona pogodnie do ludzi, co powoduje, że klienci to u niej chcą zawierać ubezpieczenia.