Żaneta Ludew, Warszawa, Radarowa 9

Otworzyliśmy kolejne biuro agenta w Warszawie. Nowa placówka agencyjna PZU znajduje się przy ul. Radarowej. Zapraszamy na rozmowę  Sebastiana Oliszewskiego - Koordynatora ds. Sieci Placówek Agent 2.0 z agentką Żanetą Ludew.


Jesteś agentką z sukcesami. Właśnie otwierasz nową placówkę PZU w Warszawie. Opowiedz jak do tego doszłaś? Czy początki były proste?
Początki tak jak w każdej pracy były trudne. Teraz z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że bardzo trudne. Od początku postawiłam wszystko na jedną kartę i wierzyłam, że mój plan się powiedzie. PZU to była moja jedyna praca od początku. Nie dzieliłam jej jak część agentów między dwa zawody. Skupiłam się na tym, co chciałam osiągnąć. Cały czas miałam na celu swój sukces i udowodnienie sobie, że można to zrobić. 

Czy możesz krótko opowiedzieć swoją historię zawodową?
Historia z PZU zaczęła się 1 lutego 2015 roku, w dzień moich urodzin. To była praca, która od pewnego czasu była moim marzeniem. Chciałam być sobie sama szefem, sama decydować o swoim czasie pracy i czasie wolnym. Zaczynałam od samodzielnego pozyskiwania klientów. Dużo dzwoniłam i rozmawiałam z ludźmi. Budowałam swoją bazę klientów. Już od pierwszego miesiąca sprzedaży miałam wyniki, które mnie zadowalały. Początkowo miałam również wsparcie ze strony kontaktów przychodzących. Bardzo chętnie i z zapałem oddzwaniałam do przekazanych mi klientów. Moja baza klientów z dnia na dzień powiększała się. Sprzedaż kołem się toczy. Wreszcie znalazłam się w tym miejscu, w którym jestem dziś.

Czy czujesz się spełniona, czy może masz przed sobą kolejne cele?
Spełniona się na pewno nie czuję… Cele zawsze są i zawsze należy je sobie stawiać, aby podnosić swoje wyniki. Cel i plan jest najważniejszy w naszej pracy. Bez tego ciężko o porządek, wynik i zweryfikowanie naszego początkowego zamiaru.

Agencja 2.0 – czym jest dla Ciebie ta placówka? 
Zacznę od tego, że bardzo się cieszę z faktu jej posiadania. To moje nowe miejsce pracy. Miejsce gdzie mam wszystkie potrzebne sprzęty, materiały, wszystko jest pod ręką. To moje biuro, gdzie mogę zaprosić klientów i gdzie spotykam nowe twarze. 

Jakie będzie motto przyświecające Twojej agencji?
Motto będzie takie, jak w mojej prezentacji konkursowej „Jasne że własne”: „Można wygrać lub przegrać, ale nie można się poddawać”.

Jak wygląda dzień pracy agentki PZU?
Jako, że jestem również mamą, to mój dzień zaczyna się od standardowych obowiązków domowych. Staram się jak najszybciej je załatwić, ponieważ o 10:00 muszę być w biurze. Jadąc do pracy, zaczynam od oddzwaniania lub dzwonienia do klientów już z samochodu. W biurze standardowo, na początku jest skrzynka mailowa. Codziennie są klienci, którym należy odnowić polisę, którzy dzwonią z problemami, szkodami, z pytaniem o radę. Na co dzień, krótko mówiąc, jest bardzo dużo telefonów i wiadomości zarówno sms jak i email. Moja praca, to również osobiste wizyty u klientów. 

Jakie masz plany na przyszłość?
W przyszłości chciałabym zatrudnić dwóch pracowników OWFCA. Chciałabym odciążyć się z obowiązków swojej pracy i móc przekazywać swoją wiedzę innym. Aby ta wiedza
i doświadczenie mogły się pomnażać w postaci nowych klientów i polis.

Jest ktoś, kogo podziwiasz, o kim mówisz, że jest Twoim autorytetem?
Mogłabym wskazać kilka osób, które są dla mnie wzorem. Są to osoby zarówno ze świata polityki, filmów, wynalazców, twórców… Jako jedną osobę, która właśnie przyszła mi na myśl
i na temat, której ostatnio oglądałam program, to Elon Musk.

Co poradziłabyś czytelnikom portalu agentpzu.pl, którzy dopiero rozpoczynają swoją karierę zawodową? Może jest coś, o czym powinni pamiętać?
Pamiętajcie, że wasza praca przyniesie korzyści jeśli będziecie wytrwali w dążeniu do postawionego celu. Nie można rezygnować ze swoich planów. Porażki zawsze będą. Przyjmujmy je jako coś, co jest elementem naszej pracy.

Galeria zdjęć

Anna Bieńkowska

Kierownik Sprzedaży Agentów Wyłącznych

Żaneta Ludew rozpoczęła współpracę z PZU jako agent w 2015 roku. Od samego początku miała ściśle określony biznes plan, który bardzo konsekwentnie realizowała. Z dużym zaangażowaniem podchodziła do budowania bazy swoich klientów oraz zdobywania wiedzy w dziedzinie ubezpieczeń. Dziś nadszedł moment na duże wyzwanie, jakim jest otworzenie biura, we współpracy z drugim agentem z mojego zespołu Hanną Lasecką – Klimkiewicz, zdecydowała się na ten krok. Wierzę, że rzetelność, uczciwość i poświęcenie agentek sprawi, że odniosą sukces. Lokal jest położony w bardzo dobrej lokalizacji, na pograniczu trzech dzielnic Warszawy, blisko szkoły, sklepów, hotelu, urzędu nadzoru technicznego. Dzięki oznakowaniu zewnętrznemu jest widoczny zarówno z ulicy Lechickiej jak i Radarowej. Agentki z wielkim entuzjazmem ukończyły szkolenia wdrożeniowe ze standardów obsługi klienta w placówce. Życzę im wszystkiego dobrego i powodzenia w realizacji swoich marzeń.