Tomasz Sobecki, Bolszewo, Zamostna 55

Bolszewo - otwarcie nowego biura agenta

Nie było łatwo otworzyć tę placówkę. Jednak dzięki ogromnemu zaangażowaniu agenta i jego kierownika, przedsięwzięcie zakończyło się sukcesem. Kiedy w okolicy nie było idealnego lokalu do wynajęcia, agent postanowił zainwestować we własne, przenośne biuro, w postaci kontenera, który ustawił w bardzo dobrym punkcie Bolszewa. Taka determinacja, wielkie ambicje i wiara w sukces to miara dobrego biznesmena, wyznaczającego sobie cel, który musi osiągnąć. 


Zapraszamy na wywiad z właścicielem biura - agentem Tomaszem Sobeckim, rozmowę przeprowadził Dariusz Hendzelewski - Koordynator ds. Sieci Placówek Agencyjnych.

Kim Twoim zdaniem jest dziś agent ubezpieczeniowy i jakie powinien mieć predyspozycje?
Agent ubezpieczeniowy, to dzisiaj przede wszystkim, osoba zaufana, osoba której powierza się najważniejsze dziedziny życia zawodowego i prywatnego, powierza się jej ochronę życia i zdrowia, a także majątku. Dobry agent jest jak dobry dentysta, nigdy się go nie zmienia. Jak już nikt nie dzwoni to agent zawsze zadzwoni - śmiech.

Opowiedz kilka słów o swoim doświadczeniu zawodowym i współpracy z PZU?
Z PZU związany jestem od około 16 lat, od samego początku jako agent wyłączny, wcześniej jako dwuzawodowiec. Portfel klientów przez ten czas powiększył mi się i to znacznie, mój rozwój jako agenta również. Rozszerzyłem zakres swojej działalności o ubezpieczenia życiowe, leasingi, w tym roku także otworzyłem nowe biuro w standardzie 2.0 dla swoich klientów.

Skąd narodził się pomysł na założenie własnej placówki Agent 2.0?
Powstanie biura było kolejnym etapem rozwoju, co pozwoli też powiększać portfel klientów. Było to spowodowane również chęcią podwyższenia standardu obsługi klienta. Biuro to wygodne miejsce do negocjacji, do spotkań z klientami, poprawia także wizerunek mnie jako profesjonalnego agenta.

Otworzyłeś biuro w pawilonie handlowym – dlaczego akurat taka forma? Nie lepiej było wynająć lokal?
Myślę, że ta forma lokalu czyli pawilon wolnostojący, daje mi niezależność, niski czynsz, parking dla klientów, poczucie, że mam coś własnego daje dużo satysfakcji. Chociaż pracy z realizacją tego projektu było bardzo dużo. Ale od czego są przyjaciele i znajomi, bez nich pewnie bym sobie nie poradził.

Czy trudno jest zorganizować biuro od A do Z?
Zaczynaliśmy praktycznie od zera, kawałek ogrodzonej działki porośniętej trawą. Ale jakoś małymi krokami, przez prawie rok, dążyliśmy do celu, szukaliśmy kontenera, prowadziliśmy negocjacje dotyczące płatności za czynsz. Potrzebne były pozwolenia ze starostwa, energia elektryczna, zgody sąsiadów. W końcu w lutym 2020 roku, pierwsi klienci podpisali umowy już w nowym biurze. Cieszy to niezmiernie.

Jakie są mocne strony Twojej agencji?
Biuro jest w tzw. "białej plamie", co znaczy, że nie było tu takiej agencji ubezpieczeniowej. Sąsiednie miejscowości bardzo dobrze się  rozwijają, w okolicy powstaje dużo nowych osiedli. Plusem jest też bliskość szlaku komunikacyjnego w kierunku Trójmiasta, a także dość zamożna tutejsza społeczność. Myślę, że jest to idealne miejsce na tego typu działalność.

A jakie trudności napotyka agent w trakcie prowadzenia swojej działalności?
Myślę, że jak w każdej działalności są plusy i minusy, ale nie sądzę, aby coś szczególnie przeszkadzało mi w prowadzeniu tego typu działalności, raczej są to drobne problemy, z którymi radzę sobie doskonale. Żartuję, że może czasem składki mogłyby być niższe - śmiech. 

Z kim współpracujesz na co dzień? Proszę opowiedz kilka słów o zespole, o współpracownikach.
Głównie współpracuję z Agnieszką Petit, moim mentorem i tym samym moją panią kierownik, pracuję też ze Specjalistą Produktowym - Iwoną Sobecką. Czasami spotykamy się z agentami z zespołu, aby porozmawiać na różne tematy, ale niestety jest coraz mniej czasu na tego typu spotkania. Pracownicy zespołu są ambitni, komunikatywni, skorzy do pomocy, współpraca układa się wyjątkowo dobrze.

Twoje plany na rok 2020?
Plany na 2020 r. to prywatnie - być zdrowym i szczęśliwym, a zawodowo - wskoczyć na poziom EKSPERTA.

Galeria zdjęć

Redakcja: Marta Żukowska

Jacek Garbus

Jacek Garbus

Dyrektor Sprzedaży Wyłącznej

Niezmiennie cieszą mnie sukcesy moich agentów. Inwestycja Tomasza we własną placówkę, to wyraz jego zaangażowania i dbałości o jakość obsługi klienta. To również prestiż i rozwój własnego biznesu. A szkolenia dedykowane Agentom 2.0 dostarczają nowych, przydatnych kompetencji osobom pracującym w agencji. Gratuluję Tomaszowi odwagi biznesowej i życzę satysfakcji z prowadzenia biura.

Katarzyna Baturewicz

Katarzyna Baturewicz

Kierownik Zespołu Wsparcia Sprzedaży

Ogromnie się cieszę, że Tomasz otwierając swoją placówkę w Bolszewie, dołączył do prestiżowego grona agentów z biurem. Należy do zespołu sprzedaży, który w naszym pomorskim obszarze ma najwyższą ilość biur. Bez wątpienia jest to dowód zaangażowania agentów oraz pracowników zespołu, w szczególności KSAW Agnieszki Petit, której również gratuluję. Jest to jednak, albo przede wszystkim, dowód wysokiej świadomości agentów o tym, jak współcześnie trzeba wychodzić naprzeciw oczekiwaniom klientów, tworząc w ten sposób własną markę profesjonalnego agenta. Na idealny lokal Tomasz znalazł wspaniałe miejsce, w które wiele zainwestował. Moim zdaniem było warto! Życzę Tomkowi wielu sukcesów!

Agnieszka Petit

Agnieszka Petit

Kierownik Sprzedaży Agentów Wyłącznych - ZS AW Wejherowo 176

Tomek jest agentem już od szesnastu lat. Od początku jego przygody z ubezpieczeniami, mam przyjemność z nim współpracować w ramach mojego zespołu sprzedaży agentów wyłącznych. Myśl o posiadaniu biura zakiełkowała już kilka lat temu. Zdawał sobie sprawę z tego, że jedynym słusznym kierunkiem rozwoju będzie posiadanie biura. Czekał na odpowiedni moment, w którym rzeczywiście będzie mógł się w stu procentach poświecić pracy w PZU, gdyż do kwietnia 2019 był tzw. dwuzawodowcem (pracował jednocześnie jako policjant w dziale przestępczości gospodarczej). Nie bez znaczenia dla lokalizacji biura jest fakt, że Tomek mieszka w miejscowości, która stanowiła dla naszego zespołu „białą plamę”, co znaczy, że nie było tam biurowej agencji ubezpieczeniowej PZU. Jego nowe biuro idealnie wpisało się w plan realizacji jednego z najważniejszych priorytetów dla zespołu, jakim jest otwieranie nowych punktów, dostępnych dla klientów PZU. Jest to już dziesiąte biuro w naszym zespole, który może pochwalić się największą liczbą placówek w całym obszarze pomorskim. Wspierałam Tomka w prawie rocznym poszukiwaniu lokalu w najlepszej lokalizacji. Ostatecznie zdecydowaliśmy, że najkorzystniej będzie zainwestować we własny pawilon biurowy, który miał stanąć w atrakcyjnym dla nas miejscu, gdzie niestety dostępność lokali do wynajęcia jest praktycznie zerowa. Jednak placówka powstała przede wszystkim dzięki ogromnemu zaangażowaniu agenta. Tak się stało i dziś mamy pierwsze biuro w takiej postaci, a z efektu końcowego jesteśmy wszyscy bardzo zadowoleni. Gratuluję Tomkowi raz jeszcze i życzę dalszych sukcesów.