Paweł Siłakiewicz, Biała Podlaska, Prosta 7

Pan Paweł od zawsze dążył do tego by wyróżniać się na tle innych agentów. Własne biuro ubezpieczeniowe w najwyższym standardzie 3.0, wysoka jakość obsługi, świetna lokalizacja i ogromne zaangażowanie agenta, z pewnością tę przewagę zapewniają.

Zapraszamy na rozmowę Sebastiana Oliszewskiego - Koordynatora ds. Sieci Placówek Agencyjnych z agentem Pawłem Siłakiewiczem.

Jak to się stało, że otworzył Pan biuro?
Zaczęło się od jazdy w zimie do klientów na wsiach, szybko doszedłem do wniosku, że jest to uciążliwe i nieekonomiczne, bo zabiera strasznie dużo czasu i jest to nieproporcjonalne do prowizji. Zacząłem się więc zastanawiać, czy klient nie może przyjechać do mnie w wygodnym dla siebie czasie, np. przy okazji załatwiania innych spraw. Klienci z małych miejscowości i tak jadą na zakupy lub do pracy do większych miast. Tak zrodził się pomysł by otworzyć biuro w Janowie Podlaskim. Punkt ten po około roku pokazał mi, że to był dobry pomysł w swojej istocie, lecz za mały promień działania obejmował tamto biuro. Postanowiłem więc zaryzykować płacenie większego czynszu i otworzyć biuro w centrum Białej Podlaskiej.

Co zadziało się dalej?
Tu z pomocą przyszło PZU ze swoim pomysłem placówek PZU 2.0 Moje interesy wyraźnie się zbiegły z wizją PZU. Placówka okazała się świetnym pomysłem i moi klienci polubili fakt, że nie muszą mnie wyczekiwać w domu, a mogą mnie odwiedzić, kiedy chcą - u mnie w biurze. Tu pojawił się jednak problem. Biuro "uziemia", teraz nie mogłem się ruszyć, bo nie wiedziałem czy akurat ktoś nie przyjdzie i tak doszedłem do kolejnego wniosku, że trzeba postawić nie jedno, a dwa biurka. Tak funkcjonowałem kilka lat dochodząc do jeszcze jednego ważnego wniosku, a mianowicie, że nie tylko biuro musi być otwarte niezależnie od tego czy ja akurat w nim jestem czy nie, ale też powinny tam pracować min. 2 osoby, tak by zawsze jedna mogła swobodnie wyjść z obsługiwanym klientem np. zrobić zdjęcia i tu kolejny raz tok mojego rozumowania i doświadczenia zawodowego zbiegł się z wizją PZU. I tak od agenta z teczką, grzęznącego z autem gdzieś w okolicznych bezdrożach, doszliśmy do profesjonalnej placówki 3.0 z agentem i dwiema osobami w zespole.

Z czego jest Pan szczególnie dumny w swojej pracy?
Oczywiście z powracających klientów, a jeszcze bardziej z klientów, którzy po raz pierwszy odwiedzając moje biuro, mówią, że przyszli, bo ich znajomy nas chwali. To bardzo budujące.

Jakie są mocne strony Pana agencji?
Przede wszystkim lojalni klienci. Poza klientami to oczywiście zespół, z którym pracuję i biuro. Mówiąc biuro, mam na myśli jego położenie w dobrym punkcie oraz eleganckie wyposażenie i funkcjonalność w środku.

Z kim Pan współpracuje na co dzień? Proszę powiedzieć kilka słów o Pana zespole?
Na chwilę obecną moja agencja to 3 osoby. Ja osobiście zajmuję się głównie utrzymywaniem relacji z obecnymi klientami i pozyskiwaniem nowych, Kasia - moja prawa ręka, dba o wszystkie formalności, to ona pilnuje obiegu dokumentacji w firmie i wszelkich tematów związanych z przygotowaniem i rozliczeniem polis. Od niedawna do naszego zespołu dołączyła Diana, która dopiero poznaje specyfikę rynku ubezpieczeniowego, ale już wykazuje wiele cech, które są przydatne w pracy pośrednika ubezpieczeniowego, takich jak umiejętność słuchania i chęć ciągłego podnoszenia kwalifikacji, a dalej czas pokarze. Natomiast mówiąc o zespole i współpracy trudno się zamknąć tylko w swojej agencji, która z resztą nie mogła by sprawnie funkcjonować bez wsparcia z zewnątrz w postaci Anety - Specjalistki Produktowej, w tematach majątkowych oraz Koordynatora - Tomasza, który jest nieocenioną pomocą w kwestiach ubezpieczeń życiowych.

Przed jakimi wyzwaniami stoi dzisiaj agent ubezpieczeniowy?
Trzeba przyznać, że jest tego sporo: internet, automatyzacja pracy, konkurencja, rynek pracy, wysokie wymagania klientów itd. Przede wszystkim świat się ciągle zmienia i dzieje się to coraz szybciej w związku z powyższym, praca i rola agenta też ulegają zmianom. Zauważam, że klienci dziś przychodzą na spotkanie wstępnie przygotowani merytorycznie i cenowo. Coraz łatwiej jest im porównywać ubezpieczycieli (a przynajmniej im się tak wydaje), gdyż wszystkie dane można mieć nie wstając w domu z fotela. Z jednej strony tak łatwy dostęp do informacji niesie za sobą zagrożenie, że agent może w oczach klienta stać się zbędny, z drugiej strony jest to szansa, gdyż klienci widzą też ogrom informacji, które należy przyswoić, by się w miarę swobodnie poruszać po rynku ubezpieczeń. Coraz więcej czynności, które kiedyś wykonywał agent, zostało dziś zautomatyzowanych, dzięki czemu agent ma więcej czasu na pogłębianie wiedzy i pracę z klientem, ale jednocześnie automatyzacja doprowadziła do tego, że wiele prostych polis, klient może kupić sam - bez potrzeby korzystania z pracy agenta. Moim zdaniem największym wyzwaniem agenta obecnie, jest wykazanie klientowi, że to właśnie dziś - w dobie łatwej dostępności wszystkiego i ogromnego szumu informacyjnego - jest klientowi potrzebny, jak nigdy wcześniej.

Jakie są Pana dalsze cele na 2019?
Doprowadzić do sytuacji, by nawet podczas mojej dłuższej nieobecności placówka funkcjonowała sprawnie, a moi klienci cieszyli się wysokim poziomem, profesjonalnej obsługi.

Ma Pan Plany urlopowe?
Jakie plany? (śmiech) Urlop, póki co odbieram zaocznie tzn. w piątek po 16:00 podpinam camping do auta i w drogę. Wszystko oczywiście jest przygotowane już wcześniej by nie tracić czasu. W niedzielę na wieczór wracam do domu, by w poniedziałek od rana znów być w pracy i tak przez całe lato. Takie mam właśnie wczasy zaoczne.


Galeria zdjęć

Artur Sweklej

Kierownik Sprzedaży w Białej Podlaskiej

Pierwsze biuro w standardzie 3.0 w moim zespole i w obszarze, stanowi wyróżnik na tle pozostałych agencji. Wizerunkowo biuro Pawła Siłakiewicza przenosi na wyższy poziom w stosunku do innych biur PZU w okolicy. Odpowiada jednocześnie aspiracjom szefa agencji, który pod każdym względem dąży do wyróżnienia się na rynku: wizerunkowo, przez zastosowanie najnowszych rozwiązań technologicznych, przez wysoką jakość obsługi, odpowiadanie na potrzeby klientów i szeroki zakres oferty. Tymi atutami pragnie przyciągnąć do siebie szerokie grono klientów, którzy cenią sobie właśnie komfort obsługi, łatwość dotarcia, możliwość załatwienia wielu spraw w jednym miejscu oraz przyjazną atmosferę. Poprzez takie podejście, pragnie kształtować swoją przewagę konkurencyjną, a dzięki temu - zapewnić sobie stabilny portfel klientów i stały rozwój.

Artur Sweklej